Pyszny „miodek” z kwiatów mniszka lekarskiego (pospolitego)

Miodek z mniszka jest smaczną, wspaniałą, namiastką miodu, niezawodnym lekarstwem na przeziębienie, oczyszcza organizm ze szkodliwych substancji. Przetwory z mniszka regulują pracę wątroby pęcherzyka żółciowego, zwiększają wytwarzanie żółci i ułatwiają jej przepływ. 

Ziele i korzeń mniszka zawierają kwas foliowy, który jest zaliczany do witamin krwiotwórczych, oraz kwas cerotynowy działający bakteriostatycznie na prątki gruźlicy. Stwierdzono także korzystne działanie mniszka w początkach cukrzycy. Miodek z mniszka jest wspaniałym lekiem wzmacniającym, dobrze działa na wiosenne przesilenie, służy do sporządzania napojów orzeźwiających, posiada kwaskowaty smak i cieszy oko pięknych, bursztynowym kolorem, ma dużą wchłanialność, większa, niż tabletkowe witaminy. Pamiętajmy jednak o tym, że terapia za pomocą mniszka lekarskiego jest skuteczna tylko wtedy, gdy zachowamy zdrowy rozsądek.

Miodek z kwiatów mniszka (składniki)

  • 500 kwiatów mniszka
  • 2 litry zimnej wody
  • 7 cytryn
  • 3, 5 kilograma cukru (zamieniłam na cukier trzcinowy)

Kwiaty mniszka wypłukać i zalać 1, 5 litra wody, dodać jedną, pokrojoną cytrynę. Gotować 30 minut. Pozostawić kwiaty w tej wodzie na całą noc. Następnego dnia przecedzić, wygniatając kwiaty, oraz cytrynę. Dodając cukier i sok z 6 cytryn, całość gotować bez przykrycia na małym ogniu, często mieszając, odparować wodę, aż do konsystencji syropu, który nie może być za rzadki (bo wtedy sfermentuje), i nie może być za gęsty (bo wtedy krystalizuje). Jeszcze gorące przelewać do słoików typu twist, odwrócić do góry dnem, do wystygnięcia.
Miodek jest gotowy do spożycia, można go przechowywać jeden rok.

Imbirowo- trzcinowy miodek!

Ponownie udoskonaliłam mój miodek imbirowo- trzcinowy.
Mamy wiosnę i miodek może być bardzo przydatny, przy wiosennym osłabieniu szczególnie.

W moim przepisie na miodek imbirowo- trzcinowy, imbir kroiłam w słupki.
Trochę się go przy tym marnowało, bo nie wszystkim chciało się gryźć, wyjadali sam miodek ze słoika.
Żeby temu zapobiec zmiksowałam całość.

P.S.
Tak na marginesie, udało mi się z korzenia imbiru wyhodować nową roślinkę.

Wersja pierwsza – miodek z imbirem w kawałkach

 

Wersja druga – miodek zmiksowany. Obok w doniczce – wyhodowany Imbir!

PIETRUSZKOWE PESTO!!!

Przepis zaczerpnęłam ze strony  kocham wieś newslettere





Powracam do mojego ulubionego śmierdziela-czosnku, mnie smakuje,mojej rodzince bo śmierdzi.
Znalazłam na blogu „kocham wieś”przepis na pietruszkowe pesto, gdzie czosnek i pietruszka-to smaczny , dosmaczony orzechami włoskimi lub brazylijskimi i oliwą z oliwek i sokiem z cytryny.Pietruszka niweluje zapach czosnku, problem śmierdzący sam się rozwiązał.
Teraz, zimą, może nam pomóc w podniesieniu nieco nadwyrężonej odporności oraz poprawić
nam humor.
Pietruszkowe pesto ma wiele witamin i minerałów,lepiej działa niż wszelkie witaminy w tabletkach
i pysznie smakuje!!!
Ja używam do kanapek,zup, sałatek. a makaron z pietruszkowym pesto posypany startym parmezanem smakuje wyśmienicie,
Błyskawiczne danie, życzę smacznego!!!
    
 Przepis na pietruszkowe pesto:

  • pęczek dorodnej pietruszki
  • 3 łyżki oliwy z oliwek
  • 2 ząbki czosnku
  • 4 duże orzechy włoskie lub brazylijskie (bo słodkie)
  • sol, pieprz i sok z cytryny

Przekładam do słoika, i dodaję starty parmezan, trzymam w lodówce. 
Można też zamrozić małe porcje np. w pojemniczkach na lód.
Polecam!!! Życzę smacznego:)

 
 


WIGILIJNA SŁODKA KAPUSTA DO KARPIA!!!

  
Jeśli szukasz nowego przepisu na kapustę wigilijną do karpia,
to chętnie podzielę się z Tobą moim przepisem.
W moim domu od pokoleń to tradycyjna kapusta do karpia,
bez której nie było by wigilijnej kolacji.
Przepis:

  • Garść suszonych grzybów
  • litrowy garnek ziemniaków
  • mała główka białej kapusty
  • 2 duże cebule
  • 15 dkg masła
  • sól i pieprz

Grzyby zalej wodą i odstaw na noc, ugotuj do miękkości.

Ziemniaki ugotuj,kapustę drobno poszatkuj i ugotuj,
cebulę drobno posiekaj i zeszklij na maśle,(dodaj szczyptę cukru, nie przypal)
Ziemniaki potłucz, grzyby drobno posiekaj i wszystkie składniki połącz,
dokładnie wymieszaj, na koniec dopraw solą i pieprzem.
Pieprzu dodaj odrobinę więcej. Życzę  smacznego!!! Maria:))




MIODEK IMBIROWO-TRZCINOWY

Udoskonaliłam mój poprzedni przepis na „miodek imbirowy”,zamieniając
cukier biały na cukier trzcinowy, żeby miodek leczył i poprawiał naszą kondycję, trzymając się z daleka od „złodzieja wieku”(biały cukier),
który spowalnia regenerację naszego organizmu.
Cukier trzcinowy „Demera”jest produktem nierafinowanym, zachowuje 
witaminy i składniki mineralne, jego charakterystyczny miodowo-karmelowy
smak współgra ze smakiem imbiru.
Od wieków trzcina cukrowa jest stosowana w medycynie ludowej, ma właściwości bakteriobójcze, przeciwzapalne i wykrztuśne.
W połączeniu z imbirem, który również ma wiele właściwości zdrowotnych,
taki melanż ma same plusy!
Dlatego „miodek imbirowo trzcinowy” ma podwójne działanie.
Jak wspomniałam – smak zdecydowanie lepszy.
Receptura taka sama jak w „miodku imbirowym” tylko zamieniłam cukier biały na cukier trzcinowy.
Wykonanie identyczne:
Gdy połączymy wszystkie składniki (tzn. po dwukrotnym obgotowaniu imbiru i odcedzeniu), gotujemy na małym ogniu ok. 3 godzin. Kolor miodku jest ciemniejszy.
Wracając jeszcze do cukru trzcinowego.. są dwa rodzaje cukru: jaśniejszy i ciemniejszy. Dla porównania przedstawiam miodek imbirowy z cukrem białym i ciemniejszy z cukrem trzcinowym.

Jeśli mogę, to polecam wersję z cukrem trzcinowym – szczególnie teraz w okresie przeziębień i grypy.


Miodek imbirowy i nie tylko!!!

Bez względu na to, czy masz roztrój żołądka, dreszcze czy jesteś przeziębiona, pomóc Ci może imbir.

Imbir ma właściwości rozgrzewające, przeciwzapalne.
Redukuje ból  głowy, kolan, przy początkowym stadium przeziębienia z katarem, kaszlem i bólem gardła,
polecam: „Imbirowy  rosół z kurczaka”:
do ugotowanego rosołu dodaję 1 łyżeczkę utartego imbiru (porcja na talerz rosołu), zupa nie powinna być zbyt gorąca.
Imbir można przyjmowac w postaci: herbatki, imbiru kandyzowanego lub miodziku.
Podaję przepis na  ” miodzik imbirowy”
  • 1kg. imbiru
  • 2,5kg. cukru
  • 2,5l. wody
  • garść soli (tylko do wstępnego gotowania)

Imbir myjemy, obieramy cieniutko ze skórki, najlepiej schodzi, skrobiąc nożykiem.

Kroimy w piórka, imbir i sól zalewamy wodą ale tylko tyle, żeby był przykryty.
Doprowadzamy do wrzenia, zmniejszamy płomień i gotujemy na małym ogniu 10 minut.
Zlewamy wodę i jeszcze raz powtarzamy tą samą czynność, ale bez soli, po 10 minutach zlewamy wodę.
Po tych wstępnych czynnościach, zalewamy imbir 2,5 l. wody, dodajemy 2,5kg. cukru, mieszamy.
Gotujemy na wolnym ogniu do momentu, aż uzyskamy konsystencję ciekłego miodu.
Przekładam miodzik do wyparzonych słoików, szczelnie zamykam i przechowuję w chłodnym miejscu.
Miodzik można przechowywać do roku, u nas znika szybciej – dosładzam nim wieczorną herbatę,
a w ciągu dnia, gdy mam chętkę na coś słodkiego, wyjadam ze słoika 🙂
 
Bliżej wiosny podam przepis na :” Miodzik z mniszka lekarskiego” (gdy na łąkach będzie żółto).
Ten miodzik jest pomocny  przy  pokonywaniu zmęczenia wiosennego.
Jakie jest Wasze zdanie na ten temat?  pozdrawiam….Maria

Mus malinowo-jabłkowy!!!

Mój własny pomysł na „mus malinowo-jabłkowy”.
Propozycja dla dzieci,
które lubią słodycze,
sprawdziłam na własnych wnukach.
Zamiast batonika lub cukierka proponuję dzieciom mus.
Zerwałam resztki malin
i połączyłam z jabłkami:

3 kg. jabłka
1 kg. maliny
1/2 szklanki przegotowanej wody
1 cytryna
1/2 szklanki cukru trzcinowego

Jabłka obrać, wykroić gniazda, pokroić na ćwiartki.

Do garnka wlać wodę i włożyć pokrojone jabłka.
Cytrynę sparzyć, zetrzeć skórkę z pozostałości i wycisnąć sok.
Jabłka prażyć na małym ogniu,często mieszając.
Gdy zaczną się rozpadać, dodać pozostałe składniki.
Gdy nabiorą konsystencji musu można zmiksować ale niekoniecznie.
Gorące nakładać do słoików, dobrze zakręcić
i pasteryzować przez 15 minut.
Ten mus może być drugim śniadaniem, dodatkiem do naleśników, lub ryżu i oczywiście deserem.
Życzę smacznego!!!!!!

Zapisz

Jabłecznik – „Domator”

Jesień to fakt – wieje chłodem, więcej czasu spędzam w domu i mogę się poświęcić zajęciom w kuchni.
Wypieki to moja „pięta achillesowa”, więc szukałam prostego przepisu na jabłecznik.
To jest mój pierwszy jabłecznik w życiu.


Przepis zaczerpnęłam ze strony  www.wkrainiesmakow.blogspot.com

 Jabłecznik udał się, co widać na zdjęciu  
smakuje – proszę skosztować!

Składniki na ciasto kruche:
 1/2 kg. mąki (ja miałam 650)
5 żółtek, 1 margaryna/masło (z masłem ciasto smaczniejsze)
1 szklanka cukru
1 łyżeczka proszku do pieczenia
Beza z kisielem:
 1/2 szkl. cukru
1 duży kisiel truskawkowy (ja dodałam malinowy)
Mus jabłkowy:
 Duży słoik musu jabłkowego, cukier waniliowy, ja dodałam szczyptę cynamonu.
Kruche ciasto:
 Wszystkie składniki posiekać, dodać żółtka i całość zagnieść, podzielić na dwie części, owinąć w folię i włożyć na pół godziny do zamrażarki
Mus jabłkowy lekko podgrzać, dodać cukier waniliowy, ewentualnie cynamon. 
Beza kisielowa:
 5 białek ubić na sztywno,dodać cukier i dalej ubijać do czasu aż beza stanie się błyszcząca.
Na koniec wsypać kisiel i całość delikatnie wymieszać przy pomocy szpatułki.
Przełożenie:
 Brytfankę o tradycyjnych wymiarach wysmarować masłem.
Z zamrażalnika wyjąć część ciasta i na tarce o dużych oczkach tarkujemy je na spód brytfanki. Na ciasto wykładamy mus jabłkowy a na jabłka wykładamy kisielową bezę.
Na bezę tarkujemy drugą część ciasta.
Jabłecznik pieczemy w  180’C przez około 50 min.

   Dla urozmaicenia przepisu do jednej części ciasta dodajemy 1 łyżkę kakao.
 Jabłecznik jest pyszny, tylko na spód muszę dodać więcej niż połowę ciasta.

Z octem w roli głównej!

Ocet to jedna z najbardziej uniwersalnych i najzdrowszych przypraw w każdej kuchni i nie tylko, równiez przydatny jest w pielęgnacji urody i rozmaitych pracach domowych. Niedrogi, bez szkodliwych dodatków, ocet jabłkowy lub destylowany może zastąpić wiele innych środków używanych w gospodarstwie domowym.
Środki czyszczące domowej roboty są tanie, bezpieczne i nieszkodliwe dla środowiska.

Mój ulubiony tonik:
dwie szklanki wody mineralnej, 1/4szklanki octu owocowego, 
po kąpieli nacieram nim ciało.
A jakie Ty stosujesz metody? 

Jeszcze z octem w roli głównej!

Witam!


Codziennie na czczo wypijam „DRINKA” z dodatkiem octu jabłkowego:
do szklanki letniej wody dodaję łyżeczkę octu i łyżeczkę miodu.
W ten sposób siłami natury zapewniam mojemu organizmowi dostateczne zaopatrzenie w ważne dla życia substancje, takie jak potas, wapń i magnez.
Mimo upływu lat czuję się młodo i tryskam energią!

A jakie Ty stosujesz sposoby?