Naturalny antybiotyk do picia, wykonasz go w domu! Zabija wszelkie zarazki.

Składniki:

  • 2 łyżki startego chrzanu
  • 1/4 szklanki startego imbiru
  • 70ml octu jabłkowego organicznego
  • 1/4 szklanki drobno posiekanego czosnku
  • 2 łyżki kurkumy w proszku
  • 1/4 szklanki drobno posiekanej cebuli
  • 2 świeże papryczki chili

Wszystko, poza octem, wkładamy do miski i mieszamy. Po wykonaniu mieszania, będzie nam potrzebny wielki słoik, do którego wsypiemy całą zawartość miski. Następnie do słoika wlewamy ocet jabłkowy, po czym zakręcamy i silnie wstrząsamy, by wszystko dokładnie się wymieszało. Słoik ten odstawiamy na dwa tygodnie w suche i chłodne miejsce. Każdego dnia kilka razy należy nim wstrząsnąć. Po dwóch tygodniach oczekiwania, miksujemy miksturę i zażywamy jedną łyżeczkę do śniadania i jedną do kolacji.  Chciałabym zwrócić uwagę na jedną kwestię. Napój ma bardzo ostry smak i szybko rozgrzewa, dlatego też warto po wypiciu łyżeczki zjeść plasterek cytryny, limonki, lub pomarańczy. Jest bezpieczny nawet dla kobiet w ciąży, można go podawać dzieciom. Ten napój działa silnie przeciwbakteryjnie przeciwwirusowo i przeciwgrzybicznie. Coraz częściej według dietetyków, ocet jabłkowy zalicza się do suplementów diety. Badania naukowe wykazały, że pozytywnie wpływa na dolegliwości alergiczne, grypę, dnę moczanową, stany zapalne, bóle gardła. Ponadto poprawia samopoczucie i humor!

Podziel się tym postem ze swoimi znajomymi, każdemu może się on przydać, lub kogoś zainteresować!

Pomysł zaczerpnięty z Ulubione

A tak przedstawia się efekt końcowy!

Imbir na jesienne chłody!

Żródło:http://www.yaacool-uroda.pl/index.php?article=1427

Jako roślina zrobiła furorę na całym świecie, niezastąpiony w kuchni azjatyckiej, jako przyprawa i lekarstwo.
Właściwości lecznicze opisałam w „Miodek Imbirowy„.
Na jesienno-zimowe chłody imbir jest idealny, bo rozgrzewa, poprawia krążenie, przeciwdziała infekcją, wymiata toksyny z organizmu.
Imbir jest dość ostry, dlatego powinny go unikać kobiety w ciąży i karmiące piersią, oraz osoby cierpiące na chorobę wrzodową.

Oto kilka sprawdzonych przepisów z babuni notesa:

Herbatka imbirówka pani Ireny Sosnowskiej.
Wspaniale rozgrzewa i skutecznie zapobiega wszelkim przeziębieniom w sam raz na jesień i zimę:
Jedna łyżeczka świeżo startego imbiru
1/2 łyżeczki majeranku
1/2 łyżeczki tymianku
łyżeczka miodu
sok z 1/2 cytryny

Przygotowanie:
Do szklanki wrzącej wody wsypujemy imbir, dodajemy majeranek i tymianek.
Mieszamy, szklankę przykrywamy i odstawiamy na 15 minut.
Napar przecedzamy i studzimy do temp. ok. 60’C.
Dodajemy miód i sok z cytryny.
Mieszamy i wypijamy.

Imbir łagodzi ból
Korzeń imbiru jest silnie wirusobójczy i ma działanie przeciwbólowe.
Dlatego pomaga przy kaszl i bólu gardła.
Plasterek świeżego imbiru ssij  przez 10 minut trzy razy dziennie.
Powtarzaj kurację aż do ustąpienia objawów.

Imbir dla zziębniętych
2-3 cm świeżego startego imbiru zalej szklanką wrzątku i dodaj szczyptę cynamonu.
Gotuj na małym ogniu 15-20 minut, przecedź i pij gorący odwar.

Imbir na trudy podróży
Odrobina imbiru pomoże Ci znieść trudy podróży, a przede wszystkim podenerwowanie.
Przyprawa ta jest doskonałym naturalnym środkiem, który skutecznie chroni przed chorobą lokomocyjną.

Rozgrzewająca kąpiel imbirowa
Imbir nie tylko łagodzi bóle mięśniowe i dreszcze, ale także doskonale rozgrzewa.
Dlatego, gdy poczujesz, że i zimno, zrób sobie imbirową kąpiel.
Wsyp dwie łyżki mielonego imbiru do wanny do połowy napełnionej bardzo ciepłą wodą i poleż w niej kwadrans. Działanie kąpieli wzmocni wypicie w jej trakcie herbaty imbirowej.

Imbir- idealna przyprawa do dżemów i konfitur
Wydobywa z owoców ich naturalny smak, dodaje przetworom aromatu i konserwuje.
Np. starty korzeń imbiru dodaj do syropu z wody i trzcinowego cukru, włóż cząstki gruszek i cytryn, gotuj na średnim ogniu, aż owoce uzyskają konsystencję dżemu.

Imbirowo- trzcinowy miodek!

Ponownie udoskonaliłam mój miodek imbirowo- trzcinowy.
Mamy wiosnę i miodek może być bardzo przydatny, przy wiosennym osłabieniu szczególnie.

W moim przepisie na miodek imbirowo- trzcinowy, imbir kroiłam w słupki.
Trochę się go przy tym marnowało, bo nie wszystkim chciało się gryźć, wyjadali sam miodek ze słoika.
Żeby temu zapobiec zmiksowałam całość.

P.S.
Tak na marginesie, udało mi się z korzenia imbiru wyhodować nową roślinkę.

Wersja pierwsza – miodek z imbirem w kawałkach

 

Wersja druga – miodek zmiksowany. Obok w doniczce – wyhodowany Imbir!