Grad

W tym tygodniu nad Tychami, przeszła nawałnica z gradobiciem. Burza spowodowała ogromne spustoszenie, zmiotła moje kwiaty, poniszczyła drzewa owocowe, poszarpała sosny. Leciały z nieba kule lodu wielkości piłki tenisowej. Skoro gradobicie zniszczyło nam ogród, postanowiłam coś wymyślić, żeby go ożywić. I tak powstały z wiader po farbie, ciekawe, moim zdaniem, doniczki. Wykorzystałam stare prześcieradła, gips i dowolny barwnik do farb. Gips zmieszałam z wodą do konsystencji gęstej śmietany i dodałam barwnik. Prześcieradła moczyłam w zaprawie i owijałam nimi wiaderka. Zdjęcia pokazują, jak można z bezużytecznych odpadów zrobić coś ładnego i pożytecznego.

 

 

Pozdrawiam serdecznie, Maria.

10 myśli na temat “Grad”

Dodaj komentarz